Chrześcijaństwo - Cielesność, grzech, stara natura

Cielesność w Biblii

Dzisiaj przyjrzę się tematowi cielesności. Biblijnie rozumiana „cielesność” jest efektem grzechu – starej upadłej natury człowieka.

W Biblii cielesność jest rozumiana wielowymiarowo i nie jest traktowana jako coś negatywnego samo w sobie. Ciało jest postrzegane jako integralna część człowieka, stworzona przez Boga i przeznaczona do wypełnienia Jego woli. Jednocześnie, Biblia przestrzega przed pokusami i grzechami, które mogą wynikać z niekontrolowanych pożądań cielesnych. 

Greckie słowo sarx użyte w Nowym Testamencie w odniesieniu do „cielesności” jest terminem, które w Piśmie Świętym często wskazuje na ciało fizyczne. Szczególnie w myśli Pawłowej, wszystkie części ciała składają się na tzw. cielesność, która zdominowana jest grzechem do tego stopnia, że gdy jest o niej mowa, pojawiają się różne grzechy, a przez to nic dobrego nie może istnieć. 

Biblia jasno stwierdza, że ludzkość nie rozpoczęła swojego istnienia w taki sposób. 1 Księga Mojżeszowa wskazuje, że rodzaj ludzki został stworzony w sposób doskonały i bezgrzeszny: „Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas… I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich” (1 Księga Mojżeszowa 1:26-27).

Biblijny pogląd na temat ludzkiej natury różni się od greckiej filozofii tym, że Pismo Święte wskazuje, że fizyczna i duchowa natura ludzkości początkowo była dobra. Odmiennie postrzegali to niektórzy filozofowie, np. Platon, który dostrzegał dualizm albo dychotomię w człowieku. Pogląd ten później doprowadził do teorii, że ciało (w sensie fizycznym) jest złe, ale duchowość człowieka dobra. Nauczanie to wpłynęło na nauczanie różnych ugrupowań, m.in. na gnostyków którzy wierzyli, że świat fizyczny został omyłkowo stworzony przez pseudo- boga nazywanego Demiurgiem. Gnostycy przeciwstawiali się doktrynie o wcieleniu Chrystusa, ponieważ wierzyli że Bóg nigdy by nie przyjął postaci ludzkiego ciała, skoro ciało było złe. Apostoł Jan w czasie swojej służby spotkał się z tego rodzaju nauczaniem i ostrzegał przed nim: „Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest” (1 Jana 4:1-3). 

Poza tym gnostycy nauczali, że nie ważne co człowiek uczynił w ciele, skoro tak naprawdę ważny jest duch. Ten platoński dualizm przyniósł podobne rezultaty w I wieku jak i współcześnie- albo prowadzi do życia w ascezie albo do rozwiązłości, dwóch dróg które Biblia potępia (Kolosan 2:23; List Judy 4). 

W odróżnieniu od myśli greckiej, Biblia naucza, że natura ludzka, zarówno fizyczna jak i duchowa były dobre, jednak obie zostały skażone grzechem. Końcowym efektem grzechu jest tzw. cielesność o której mowa w Piśmie Świętym – odnosząca się do czegoś co przeciwstawia się Bogu i dąży do grzesznego zadowolenia.

Jak uwidacznia się cielesność w życiu ludzkim?

Biblia odpowiada na to pytania w ten sposób: „Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą” (Gal 5:19-21). 

Biblia podkreśla, że ciało (gr. soma) jest darem Stwórcy i ma być traktowane z szacunkiem. W kontekście chrześcijańskim, ciało jest miejscem zamieszkania Ducha Świętego i ma być wykorzystywane do chwały Bożej.

Ciało ludzkie zasługuje na podziw (por. Koh 11:5; 2 Machabejska 7:22 n). Zostało utworzone przez Boga jakby przez tkacza (Hioba 10:11; Ps 139:13 nn) albo garncarza (Rdz 2:7; Jer 1:5; Hioba 10:8 n). Jako ciało i krew (Syracha 14:18; Mt 16:17), mięśnie i kości (Rdz 2:23; Łk 24:39), serce i inne narządy (Ps 84:3; Ps 73: 26) – ciało jest istotnym elementem egzystencji człowieka. Także, gdy jego ciało jest np. chore (Ps 38:4; Gal 4:14), cierpiące lub doznaje ucisku, nie wolno mieć człowieka w nienawiści (Ef 5:28 n). Ezechiel zapowiadał, że Bóg da Izraelowi w miejsce dotychczasowego serca z kamienia „serce z ciała” (Ez 36:26) – wrażliwe i otwarte. […]

W Biblii nie ma filozoficznego dualizmu «ciało-duch» typu platońskiego, można natomiast odnaleźć dualizm innego rodzaju: dualizm moralny. Polega on na przeciwstawieniu, konflikcie istniejącym między „życiem według ciała” i „życiem według ducha”. Dla autorów Nowego Testamentu ciało, jako stworzone, jest dobre ale, jak zauważył Xavier Léon-Dufour, „jako pewien stan stworzenia, przedmiot pełnego zaufania człowieka, oznacza świat, w którym panuje duch zła”. W Nowym Testamencie możemy znaleźć semickie przeciwstawienie tego, co ziemskie – temu, co niebieskie. Paweł nauczał jednak, że ten konflikt doznaje przemiany. Staje się konfliktem między działaniem Ducha Świętego, udzielanego chrześcijanom przez wiarę, i grzechem, w który uwikłało człowieka jego ciało.

Pokładanie ufności nie w Bogu, lecz w stworzeniach, „w ciele”, było piętnowane przez proroków (Iz 31:3; Jeremiasza 17:5 nn). Również św. Paweł napominał, „by się żadne stworzenie (dosł. ciało, gr. sarks, σαρξ) nie chełpiło wobec Boga” (1 Kor 1:29). Léon-Dufour pokazał, że Biblia przestrzega przed cielesną postawą także wobec Chrystusa i wiary:

Można bowiem zająć wobec Chrystusa stanowisko według ciała, co zresztą sam Jezus zarzucał Żydom (Jana 8:15), że mając tylko oczy ciała (Hioba 10:4), sądzili według pozorów (Jana 7:24), zmieniając w ten sposób pozycję słabego stworzenia na stan grzechu. I dlatego Jan nazwie w końcu ten świat grzesznym i będzie go oskarżał o spoufalenie się z ciałem (1J 2:16). Nie jest to jednak oskarżanie ciała jako takiego; są to zarzuty pod adresem ludzkiej woli, która uczyniła ciało grzesznym.

Chrześcijanin, dzięki życiu otrzymanemu przez wiarę, został wyzwolony z postawy pokładania ufności w ciele. W jego sercu jednak trwa ostry antagonizm między dwiema siłami: grzechem, wspieranym przez Prawo, i życiem według Ducha Świętego (Gal 5:17). Paweł poświęcił temu tematowi rozdziały 7 i 8 swego Listu do Rzymian. Owe dwie siły, zamieszkując w nowonarodzony człowieku, uwolnionym przez Chrystusa od grzechu (Rz 7:17-20; Rz 8:9 nn), stanowią dwie przeciwstawne propozycje sposobu życia (Rz 8:4-17). Możność wybrania życia według ciała jest śladem tkwiącego w chrześcijaninie prawa grzechu. Przebywa ono w człowieku za pośrednictwem ciała, które było ongiś zamieszkałe przez grzech i jest nadal podatne na jego wpływy. 

Człowiek może jednak opowiedzieć się za życiem według ducha, poprzez ukrzyżowanie swego ciała w Chrystusie (Gal 5:24). Jest to możliwe dzięki temu, że Chrystus, przychodząc na świat w ciele „podobnym do ciała grzesznego”, potępił grzech właśnie w tym samym ciele (Rz 8:3).

Ciało (gr. soma) w nauczaniu św. Pawła jest znakiem całego człowieka w jego trzech stanach życia: 

  1. w grzechu, gdy trwa w niewoli cielesności i nieprawości (por. Rz 6:6), niewoli ciała (gr. sarks).
  2. gdy się poświęca Chrystusowi
  3. gdy wkracza w życie uwielbione w zmartwychwstaniu

Ciało (gr. soma) nie jest „dla rozpusty, ale dla Pana, a Pan dla ciała” (1 Kor 6:13), ma być wskrzeszone podobnie jak Pan (1 list do Koryntian 6:14), w przeciwieństwie do tego, co zniszczalne (Flp 3:19), nie mogące posiąść Królestwa Bożego (1 Kor 15:50). Jest ono członkiem Ciała Chrystusa (1 Kor 6:14-15) i świątynią Ducha Świętego i ma uwielbiać Boga (1 Kor 6:19-20). Ciało (gr. soma), oddane Panu, w zmartwychwstaniu okryje się niezrównanym pięknem. Nie będzie już mowy o tym, co zniszczalne, o ciele-sarks, które zamieni się w pył ziemi. To, co w doczesności doświadcza się jako źródło ludzkiej biedy i grzechu, zostanie przemienione w ciało chwalebne (Flp 3:21), „duchowe” (1 Kor 15:44), niezniszczalne, umożliwiające nam „przybranie podobizny Adama niebieskiego” (1 Kor 15:49).

Konsekwencje wypływające z cielesności

Biblia mówi, że życie w ciele przynosi wiele nieuchronnych skutków. Po pierwsze, Pismo Święte stwierdza, że ci, którzy żyją cieleśnie, a którzy nigdy nie zapragnęli zmiany i odwrócenia się od swojej nieprawości, doświadczą oddzielenia od Boga, zarówno w tym ziemskim życiu jak i w przyszłym:

„Jakiż jednak pożytek mieliście wówczas z tych czynów, których się teraz wstydzicie? Przecież końcem ich jest śmierć” (Rz 6:21).

„Jeśli według ciała żyjecie, przyjdzie wam umrzeć. Jeśli jednak w Duchu zadajecie śmierć sprawom ciała- będziecie żyli” (Rz 8:13)

„Nie błądźcie, Bóg się nie da z siebie naśmiewać; albowiem co człowiek sieje, to i żąć będzie. Bo kto sieje dla ciała swego, z ciała żąć będzie skażenie, a kto sieje dla Ducha, z Ducha żąć będzie żywot wieczny” (Gal 6:7-8).

Człowiek także staje się niewolnikiem swojej cielesności: „Czyż nie wiecie, że jeśli się oddajecie jako słudzy w posłuszeństwo, stajecie się sługami tego, komu jesteście posłuszni, czy to grzechu ku śmierci, czy też posłuszeństwu ku sprawiedliwości?” (Rzymian 6:16). To niewolnictwo zawsze prowadzi do destrukcyjnego postępowania i zniszczenia własnego życia. Tak jak prorok Ozeasz mówił: „Bo sieją wiatr i będą zbierać burzę…” (Księga Ozeasza 8:7) 

Człowiek, który wybiera życie według ciała, ulega prawu grzechu (Rz 7:25). Ciało wtedy z całą bezwzględnością (Kol 2:23) przejawia swe dążności, pragnienia, „swą roztropność” (Rz 8:5 nn) i upodobania (Rz 13:14; Gal 3:3; Gal 5:13-16 n). Mnoży złe czyny (Gal 5:19), wpływając na poznanie człowieka, które staje się cielesne (Kol 2:18; por. 1 Kor 3:3). W ten sposób, pozostając pod władzą cielesności, ciało nazywa się „ciałem cielesnym” (Kol 2:11), jak również „ciałem grzechu” (Rz 6:6), gdyż jest faktycznie kształtowane przez grzech (Rz 8:3).

Podstawowym wnioskiem jaki wypływa z drogi cielesności jest to, że zawsze dotyczy złamania Bożego prawa moralnego, a właściwie nie tyle złamania ile jawnego przeciwstawienia się jemu. Na przykład ktoś może wspiąć się na dach, przywiązać sobie linę wokół szyi i rzucić się z tego dachu w nadziei, że złamie prawo grawitacji. Szybko jednak zda sobie sprawę z tego, że nie potrafi latać; nie może złamać prawa grawitacji, a jedyna rzecz którą łamie to siebie samego, udowadniając wyłącznie słuszność tego prawa. Ta sama prawda dotyczy zachowania moralnego: ktoś może przeciwstawić się Bożemu prawu moralnemu tym, że żyje cieleśnie, ale potwierdzi jedynie prawdziwość Bożego prawa moralnego, niszcząc życie przez własne zachowanie (wybory).

Pokonanie cielesności

Biblia podaje trzy-stopniowy proces przezwyciężania ciała i odnowienia właściwej relacji z Bogiem. 

Pierwszym krokiem uleczenia jest uczciwe wyznanie swojego grzechu przed Bogiem, czyli POKUTA. To dotyczy przyjęcia tego, co Biblia mówi na temat każdego człowieka; ludzie są grzeszni i wkraczają w ten świat z zerwaną relacją z Bogiem, który ich stworzył: 

„Jeżeli będziesz zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi?” (Psalm 130:3) 

„Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy nas nie ma… Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego” (1 Jana 1:8-10)

Drugim krokiem jest chodzenie w Duchu Świętym, a dotyczącym zawołanie do Boga o ratunek i otrzymanie jego Ducha Świętego, który uzdalnia nas do życia w Jego sprawiedliwości, a nie w posłuszeństwie naszym cielesnym pożądliwościom.

Ta zmiana i nowe życie opisane jest w kilku miejscach w Piśmie Świętym:

„Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie” (Ga 2:20).

„Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 6:11).

„Mówię więc: Według Ducha postępujcie, a nie będziecie pobłażali żądzy cielesnej” (Ga 5:16).

„Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa” (Ga 3:27).

„Ale obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie czyńcie starania o ciało, by zaspokajać pożądliwości”(Rz 13:14).

„I nie upijajcie się winem, które powoduje rozwiązłość, ale bądźcie pełni Ducha” (Ef 5:18).

„W sercu moim przechowuję słowo twoje, abym nie zgrzeszył przeciwko tobie” (Ps 119:11).

Trzecim krokiem jest śmierć, gdzie ciało traci swoje pragnienia i ostatecznie umiera. Mimo, iż człowiek doświadcza nowonarodzenia poprzez Ducha Bożego, musimy zrozumieć, że nadal nasza stara natura ze swoimi pragnieniami stacza bój z nową naturą i pragnieniami pochodzącymi od Ducha. Z praktycznego punktu widzenia, chrześcijanie celowo unikają karmienia starej, cielesnej natury, a zamiast tego ćwiczą nowe zachowanie, które prowadzi Duch Święty: 

„Ale ty, człowiecze Boży, unikaj tego, a zabiegaj o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność” (1 Tymoteusza 6:11).

„Młodzieńczych pożądliwości się wystrzegaj…” (2 Tymoteusza 2:22)

„Ale umartwiam ciało moje i ujarzmiam, bym przypadkiem, będąc zwiastunem dla innych, sam nie był odrzucony” (1 Koryntian 9:27).

„Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem” (Kolosan 3:5)

„A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami” (Galacjan 5:24).

„Wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi” Rzymian 6:6).

„Ale wy nie tak nauczyliście się Chrystusa. Jeśliście tylko słyszeli o nim i w nim pouczeni zostali, gdyż prawda jest w Jezusie. Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze. I odnówcie się w duch umysłu waszego. A obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy” (Efezjan 4:20-24).

Podsumowanie
Susanna Wesley, matka wielkich kaznodziejów i autorów hymnów religijnych Johna i Charlesa Wesleyów, opisała grzech i cielesność w ten sposób: „Cokolwiek osłabia twoje poznanie, wpływa na wrażliwość twojego sumienia, zniekształca obraz Boga lub zabiera twoje pragnienie rzeczy duchowych- mówiąc ogólnie- jeśli cokolwiek cielesnego staje się ważniejsze i ma większą moc nad tobą aniżeli Duch, jest dla ciebie grzechem mimo, iż sam w sobie może być przyjemny.”

Jednym z celów życia chrześcijańskiego jest zwycięstwo Ducha nad cielesnością, oraz zmiana życia, która przejawia się uświęceniem. 

Mimo, iż walka ta będzie dość trudna (o czym otarcie mówi Biblia), to jednak chrześcijanie mają pewność, że z Bożą pomocą ostatecznie odniosą sukces nad cielesnością. „Mając tę pewność, że Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, będzie je też pełnił aż do dnia Chrystusa Jezusa” (Filipian 1:6).

źródła: Biblia, Wikipedia, Got Questions,

Spread the love

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *