Ciało Chrystusa jest tak różnorodne i Bóg działa w nim w tak różny sposób ! To ogromny przywilej móc widzieć jak Bóg, to wszystko w swojej mądrości prowadzi i jak pozornie niedoskonałe Ciało uzdalnia do tego by stało się takie doskonałe jakim On chce żeby b było !
W zależności od indywidualnej potrzeby, każdy z nas może w prowadzeniu Bożym przejść z Nim przez proces, który On czyni w naszych sercach / duszy / i ciele posługując się swoim Ciałem – kościołem, czyli bratem czy siostrą – każdym nowonarodzonym, bez względu gdzie w tym Ciele się znajduje. Najpiękniejsze jest to, że On to czyni nawet jeśli nie wychodzisz z domu, bo łączy cię z innymi przez np. Fb lub inne media. Dla Boga nie ma ograniczeń ! jeśli będzie chciał cię wzmocnić, przemienić, wesprzeć, poprowadzić, to zawsze nawet w pozornej izolacji znajdzie sposób, byś nie był sam/sama i by cię dalej prowadzić ku Wolności w Nim.
Ciało Chrystusa jest niesamowicie różnorodne i to co w jednym zborze jest niepraktykowane lub wręcz poddawane krytyce, w innym okaże się wiodącą służbą.
W jednym kościele wzrośniesz w Słowie, w innym we wstawiennictwie, w innym w łasce, w kolejnym doświadczysz wolności, w innym trudności, a jeszcze w innym Miłości 😊 to właśnie całe piękno działania Boga w różnorodności przez Jego niedoskonałych ludzi.
Najważniejsze, by pamiętać o tym kim jesteś w Nim i jakie jest twoje powołanie ! Nie dowiesz się tego od człowieka, ty już to wiesz tylko jeszcze może sobie nie uświadamiasz. Ta odpowiedź jest w Tobie bo kiedy narodziłeś się na nowo, jesteś ku temu prowadzony/a.
Miejsce dla Ciebie w Ciele zna Bóg i On wie jakim jesteś puzzlem w Jego układance i gdzie On chce przez ciebie działać i jak. Czasem po ludzku wydaje się, że to beznadzieja, że nie ma idealnego zboru, że nasza dusza chciałaby miło a tu ciągle jakieś „kwiatki”, ale On widzi to jako szansę na zamianę i wykonuje przez to bardzo głęboką pracę w nas. Z jednej strony chciałabyś odpocząć a z drugiej wiesz że to dzieło w trakcie… Work in Progress… więc idziesz dalej za prowadzeniem.
Nie ma jednego idealnego zboru, za to są różnorodne i warto, by się nie zwalczały lecz współdziałały dla dobra całego Ciała !
To niesamowite jak Bóg poprzez różnych braci i siostry może w człowieku działać i pomagać mu wzrastać w Nim i się rozwijać.
Każdy z nas ma tylko cząstkowe poznanie; piękno i mądrość Boga polega na tym, że nikt z nas nie może sobie przypisać Chwały za Jego działanie w nas i swoim Ciele, którym jest kościół. Każdy wzrasta dla Niego i dla zbudowania innych członków ciała Chrystusa.
Służba potępienia, zastraszania i wykluczania nigdy nie pochodzi od Boga. Bóg wykorzystuje swoich ludzi do formowania również, ale zawsze czyni to z miejsca Miłości, a nie oskarżenia i zastraszenia. Czasem trzeba powiedzieć 'nie’, czasem trzeba stanąć za sobą kiedy jest taka potrzeba, ale zawsze w Miłości, dokonując wyboru zgodnego z sumieniem i Jego Wolą.
Z wdzięcznością przyjmuje wszystko, co Bóg w swojej łasce dla nas przygotował i błogosławię każdego, kto został przez Boga postawiony na mojej drodze z Nim.
Nauczyłam się wielu rzeczy o sobie i stałam się tak skoncentrowana na Bogu jak nigdy wcześniej, bo jw końcu zrozumiałam, że tylko On jest odpowiedzią na wszystko a nie ludzie pomimo tego że wciąż ich kocham i szanuję, bo są moimi braćmi i siostrami, ale podobnie jak i ja, tak i oni, wszyscy my pielgrzymujemy z Nim i nie zawsze musi być i jest „różowo”.
Ludzie są ważni, ale nikt z nas nie jest Bogiem. Nie ma bardziej i mniej oświeconych 🙂 albo są nowo narodzeni albo nie są. Albo podejmują decyzję na wspólną wyboistą drogę albo chowają się jak Eliasz, ale i stamtąd Bóg ich wydobędzie. Bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, kiedy On powołuje to i tylko On może odwołać.
Dziękuję za modlitwy, wsparcie i nawet za złe traktowanie, by się gdzieś przypadkiem nie zasiedzieć, do czego miałam tendencję 😉
Błogosławię wszystkich braci i siostry w Chrystusie 🙌🏻 i życzę każdemu z nas coraz więcej i więcej Miłości w sercach, a coraz mniej lęku i strachu przed zwiedzeniem przez diabła i ludzi. Trzeba rozeznawać, trzeba być czujnym, tak nas uczy Słowo ! ale nade wszystkich mamy nakaz się nie bać i kochać ! W miłości nie ma diabła. On tego po prostu nie zniesie.
Diabeł może tyle na ile mu pozwalasz, a jeśli należysz do Boga i trwasz w swojej prawdziwej tożsamości – Miłości i w Nim to diabeł nie może nic.
Wszystko jest teraz tak bardzo „zdemonizowane”, wszystkie ludzkie błędy są sprowadzane do działania diabła…
strach, strach, strach… przed diabłem oślepia i zamiast widzieć światło Boga, chowamy się lub odrzucamy innych wierzących posądzając ich o bycie narzędziem szatana.
Żaden zbór nie jest własnością pastora czy lidera i żaden pastor nie ma prawa wykluczać nikogo ze społeczności poza sytuacjami opisanymi wyraźnie w Biblii, gdzie człowiek żyje w grzechu i nie chce się nawrócić, pomimo najpierw osobistych upomnień brat, potem w obecności drugiego brata, a potem starszych – też w jasny sposób określony w Biblii.
„Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.” Mt 18
Najważniejsze jest by modlić się i pytać, nie dać się zniechęcić naszymi ludzkimi „procesami”, które toczą się w każdym wierzącym, lecz podążać za Bogiem i wewnętrznym prowadzeniem.
Ufać Bogu w sobie ♥️
I pamiętać że w Nim nie ma lęku, strachu, gniewu, intryg, obmowy, zastraszania, manipulowania, goryczy, smutku i czego tam chcesz… to wszystko musi odejść kiedy jesteś w Nim albo ty musisz od tego odejść, bo twoja nowa natura w Tobie ego nie zniesie. Czasem trzeba się z czymś zmierzyć w sobie żeby wiedzieć, że wybory i decyzje są naprawdę kluczowe w naszej drodze z Bogiem.
To właśnie nasze wybory określają gdzie jesteśmy na drodze z Nim i ile On może w nas uczynić, również przez ludzi w Jego ciele. Musimy pamiętać że nie należymy już do siebie i nie służymy bo nam się to podoba czy nie, my należymy do Niego i to On jest naszą głową, a my Jego ciałem.
Nie z każdym bratem i siostrą jest nam na dłużej po drodze w tej drodze 🙂 ale z pewnością każdy w ciele Chrystusa jest w szczególny sposób kochany i cenny dla Boga, bez względu na to w jakim miejscu swojego pielgrzymowania z Bogiem się znajduje♥️
🙏🏻
Pamiętając że służymy sobie nawzajem, a nie wywyższając się jeden nad drugiego, możemy się uchronić przed podziałami i niszczącym wpływem lęku i strachu.
Pamiętając, że to On formuje i kształtuje swoje Ciało i że to Jezus rządzi a nie człowiek, możemy rozwijać się w Miłości oddając Jemu stery i ufając, że On wie o nas wszystko.



