Dzielę się pytaniami i odpowiedziami na nie i wierzę, że to będzie dla kogoś przydatne, tak jak jest dla mnie.
Pytanie:
Kiedy przechodzisz proces wyzwolenia, skąd wiesz, kiedy jest on zakończony? Wydaje mi się, że Riaan wspomniał w podcaście, że w jego przypadku trwało to 10 miesięcy (może to być pomyłka).
Skąd wiesz, kiedy proces jest zakończony i czy to normalne, że trwa on latami?
Odpowiedź:
To naprawdę dobre pytanie, które często się pojawia.
Uwolnienie nie zawsze jest procesem jednorazowym. Dla niektórych osób tak – jedno spotkanie z mocą Boga, całkowite poddanie się i są całkowicie wolni. Dla innych, takich jak ja, może to być długa droga.
W moim przypadku był to długotrwały proces, ponieważ przez prawie 20 lat zajmowałem się różnymi praktykami okultystycznymi i satanistycznymi. Ponadto miałem głęboką niechęć, nierozwiązaną traumę i wiele więzi duchowych, które należało zerwać. Te rzeczy nie znikają z dnia na dzień – trzeba je stopniowo oddawać Panu.
Prawda jest taka: długość tego procesu nie zależy od tego, jak potężny jest Bóg, ale od tego, jak wiele naszego życia jesteśmy gotowi Mu oddać. Ostatecznie to, jak szybko dana osoba zostanie uwolniona, zależy od tego, jak szybko odda Bogu każdy aspekt swojego życia.
Tak, to normalne, że w niektórych przypadkach zajmuje to miesiące, a nawet lata. Nie jest to oznaka porażki – jest to oznaka, że Duch Święty cierpliwie prowadzi cię przez kolejne warstwy, lecząc rany i wprowadzając cię w głębsze oddanie.
Kluczem nie jest pytanie „czy już skończyłem?”, ale raczej: „Czy nadal się poddaję i pozwalam Jezusowi mieć pełną władzę nad każdą częścią mnie?”. Kiedy to nastąpi, wolność będzie całkowita – niezależnie od tego, czy zajmie to jeden dzień, czy jedną dekadę.
Pytanie:
Co oznacza „Poddanie się i pozwolenie Jezusowi na pełną władzę nad każdą częścią mnie” ?
Odpowiedź:
Cieszę się, że o to pytasz! Obecnie przygotowuję kazanie właśnie na ten temat, więc z radością podzielę się moimi dotychczasowymi notatkami: „Poddanie się i pozwolenie Jezusowi na pełną władzę nad każdą częścią mnie” oznacza coś więcej niż tylko wiarę w Niego – chodzi o codzienne wybieranie, aby pozwolić Mu kierować każdym obszarem naszego życia. To różnica między zaproszeniem Jezusa do siebie a przekazaniem Mu kluczy.
1. Co to oznacza
Kiedy mówimy o Jezusie jako o „Panu”, mamy na myśli to, że ma On ostateczną władzę. Nie tylko w naszym „życiu duchowym”, ale także w naszych decyzjach, relacjach, nawykach, finansach, emocjach, a nawet w naszych ukrytych zmaganiach. Poddanie się oznacza, że nie ma dla Niego żadnych ograniczeń – żadnych tajemniczych grzechów, żadnych osobistych planów, żadnej niechęci, żadnej dumy.
2. Dlaczego to ma znaczenie
Obszary, które zachowujemy dla siebie, często stają się punktami oparcia dla wroga. Prawdziwa wolność i przemiana przychodzą tylko wtedy, gdy Jezus otrzymuje dostęp do uzdrawiania, korygowania i prowadzenia nas w każdej dziedzinie. Wyzwolenie nie polega tylko na odejściu demonów – polega na tym, że Jezus zajmuje należne Mu miejsce w każdym zakątku naszego życia.
3. Jak to zrobić w praktyce
Oto kilka praktycznych sposobów:
Modlitwa poddania się: Zacznij dzień od modlitwy: „Panie, oddaję Ci mój umysł, moje serce, moje ciało i moją wolę. Prowadź mnie i pokaż mi, gdzie wciąż się trzymam”.
Słowo jako autorytet: Niech Pismo Święte – a nie uczucia czy kultura – będzie wyznacznikiem decyzji. Jeśli Biblia konfrontuje cię z czymś w twoim życiu, wybierz posłuszeństwo.
Wyznanie i pokuta: Nie ukrywaj grzechu ani słabości. Wyjaw je przed Bogiem (a czasem przed zaufanym wierzącym), aby straciły swoją moc.
Codzienne posłuszeństwo: Pytaj: „Czego Jezus chce, abym tutaj zrobił?” – niezależnie od tego, czy chodzi o przebaczenie komuś, służenie w pokorze, czy odmowę pokusie.
Sprawdź ukryte miejsca: Finanse, seksualność, przeszłe traumy, ambicje – obszary, które zazwyczaj staramy się „oddzielić”. Zaproś Jezusa właśnie do tych obszarów.
4. Owoc poddania się
Kiedy Jezus ma pełną władzę, doświadczasz:
Pokoju tam, gdzie wcześniej była walka.
Wolności tam, gdzie wcześniej była niewola.
Jasności tam, gdzie wcześniej było zamieszanie.
Władzy tam, gdzie wcześniej była porażka.
Poddanie się nie jest jednorazowym aktem — to styl życia polegający na codziennym poddawaniu się. Ale im bardziej się poddajemy, tym bardziej Jego życie przepływa przez nas.



